Furoshiki – japoński sposób na pakowanie



furoshiki

 Furoshiki to japońska chusta, za pomocą której pakowane są podarki i upominki. Pierwsze chusty pojawiły się już ponad 12 wieków temu jednak swój ostateczny kształt chusta przyjęła około XVIII wieku. Tradycja została prawie zagubiona po drugiej wojnie światowej, gdy w Japonii pojawiły się opakowania jednorazowe jednak w dwóch ostatnich dekadach nastąpił renesans sztuki pakowania w chustę furoshiki.

furoshiki (1)

Same chusty produkowane są z różnych tkanin, poczynając od jedwabiu, przez bawełnę aż po różne tworzywa syntetyczne. Sam kształt zbliżony jest do kwadratu, przy czym dwa boki leżące na przeciw siebie zawsze są o 1-3% dłuższe od przyległych do nich. Chusta ma obszyte dwa brzegi – te krótsze, gdy dwa dłuższe nie są obszywane. Wielkość chust także nie jest stała. Najmniejsze mają rozmiar 45 cm a największe nawet 230 cm.

furoshiki (2)

W naszym kraju furoshiki używa się do pakowania upominków, jednak tradycyjnie można w nią zapakować wszystko, zaczynając od zakupów a na książkach kończąc. W kreatywnym tworzeniu pokazywałam już, jak z furoshiki można zrobić torbę. Myślę, że jest to jeden z nowych i ciekawych sposobów pięknego zapakowania prezentu bożonarodzeniowego dla bliskiej osoby.

furoshiki (3)

Niżej znajdziesz 14 sposobów pakowania różnych przedmiotów w furoshiki.

furoshiki (4) furoshiki (5) furoshiki (6) furoshiki (7) furoshiki (8) furoshiki (9) furoshiki (10) furoshiki (11) furoshiki (12) furoshiki (13) furoshiki (14) furoshiki (15) furoshiki (16)

Zdjęcia pochodzą ze strony http://jpcultural.blogspot.com, opis na podstawie strony http://chustyfuroshiki.plfuroshiki (17)

2 thoughts on “Furoshiki – japoński sposób na pakowanie

  1. wątpię, by to był typowo japoński sposób… węzełek na drogę i do roboty! – oto życie polskiej wsi, tradycja polska, ja to znam od urodzenia, babcine chusty mieściły wszystko: suszone śliwki, jabłka prosto z sadu, świeże bułeczki, grzyby znalezione po drodze do domu…. i wszystko uroczo zapakowane w chustę…. nie trzeba wielkiej wyobraźni, by przyznać, że w czasach, gdy papier był jak złoto, to materiał lniany był szeroko stosowany u nas od zamierzchłych czasów…. ale dziś, kto widział na polu len? elektryczność i pośpiech nie sprzyjają ukazywaniu piękna materii lnianej ( trudno prać i prasować), lepszy papier i gotowe torebki prezentowe….

    • Jaskiniowcu (hmy ciekawy nik ;)) nie ważne, że babcia wiązała tobołek. Metoda została opracowana w Japonii i tam ją, że tak powiem oswojono, opracowano i rozwinięto. Twoja babuleńka po prostu pchała co wlazło w chuścinę i wiązała supeł. Przyjrzyj się dobrze, w furoshiki ma to jakiś wygląd. Nie tobołek czy tłumok ale elegancja i klasa.
      A kto widział len? Ja widziałam. Kupuję i używam. Kwestia odrobiny dobrych chęci 😉
      Papier a zwłaszcza gotowe torebki nie są lepsze. To jest oznaka wygodnictwa i lenistwa 😉
      Wolałabyś coś owinięte w seryjny papier, czy zapakowane w ładny kawałek materiału z przeczuciem, że ktoś włożył w to ciut więcej serca niż w papier ?
      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>