Luca-S B 2236 Maki – finał



Wczoraj skończyłam a dzisiaj pokazuję maki od firmy Luca-S. Bardzo przyjemnie mi się wyszywało do czasu… ostatniego listka 😉 Prułam go pewnie ze trzy razy. A to zaczęłam w złym miejscu, a to kolor pomyliłam – kilka razy. W końcu zamiast go skończyć po 12 dniach poddałam się i skończyłam wyszywanie dopiero wczoraj wieczorem.  Wzór jest opracowany bardzo dobrze, nici dobrane idealnie – no może poza dużymi kontrastami w zieleni. Uwielbiam maki z tej firmy właśnie za jaskrawe kolory. Ale cały wzór moim zdaniem – i już o tym pisałam w poprzednim wpisie TUTAJ, ma jedną zasadnicza wadę: mianowicie brak w nim konturów. Przyznacie, że kwiaty zyskałyby dużo, gdyby je zrobić. Niewykluczone, że je sobie któregoś wieczoru doszyję. Tak wygląda tył roboty. Nie ma supełków, przeciągnięć itd., ale są małe ogonki. Tak wyszywam obrazki i na razie nie mam planu tego zmieniać. Przez kanwę nie prześwitują, górki się od nich nie robią więc tragedii nie ma. Jak napisałam wyżej, wyszywałam obrazek 13 wieczorów. Bardzo sympatycznie się to robiło biorąc pod uwagę fakt, że pierwszy raz wyszywałam bez kratek. I bardzo mi to przyspieszyło pracę 😉 Piszę całkiem poważnie. Pamiętam, że gdy wyszywałam ikonę ciągle tylko zerkałam czy jestem w odpowiednim miejscu kwadratu. Teraz patrzę tylko na boki, co jakiś czas i liczę, czy się zgadzają odległości ;). Bardzo mi to ułatwiło robotę.  A teraz o konturach: tutaj możecie zobaczyć, że na zdjęciu zrobionym z oddalenia widać, gdzie kończą się płatki kwiatów. Gdy się jednak popatrzy z bliska okazuje się, że to już tak oczywiste nie jest.Dlatego żal, że nie ma konturów.Na koniec o nitkach. Lubię sobie notować ile było oraz ile pozostało. Chyba tylko w jednym kolorze zużyłam więcej niż połowę nitek. W wielu kolorach pozostało mi grubo ponad połowę nici, więc spokojnie można wykonać kolejny odszyw. Bezpieczniej oczywiście na kanwie nr 18. Ten obrazek miał dodaną kanwę Aida Zweigart rozmiar 16.
Odnośnie schematu. Przykro mi ale nie będę reagowała na prośby o podzielenie się. Kupiłam gotowy zestaw ze schematem a schematy zamalowuję. Zestaw nie jest jakoś kosmicznie drogi, ponieważ na ukraińskich stronach można go kupić za około 200 hrywien. A hrywna dzisiaj kosztuje około 13 groszy. Dostawa co prawda jest droższa, ponieważ koszty wynosi około 700-800 hrywien, ale w naszym kraju ten zestaw kosztuje koło 60 zł. Warto więc wejść, kupić sobie więcej rzeczy i zapłacić dużo taniej, nawet jeśli trzeba będzie poczekać dwa tygodnie na dostawę. Gwarantuję: TĄ firmę można kupować w ciemno.

Dodaj komentarz