Rękodzieło z muzeum regionalnego w Pucku




Muzeum w Pucku (1) Witajcie szanowni Czytelnicy, jakiś czas mnie nie było a to za sprawą wielu różnych kwestii w tym mojego blisko dziesięciodniowego pobytu nad naszym pięknym morzem Bałtyckim. Nie byłabym sobą, gdybym nie popatrzyła na rękodzieło. Właściwie to mało było miejsc, gdzie w okolicach Władysławowa i Pucka można byłoby coś zobaczyć. Jeszcze nie sezon ;). Udałam się więc do muzeum regionalnego w Pucku w przekonaniu, że sobie zwiedzę wystawę etnograficzną. Cóż. Rozczarowałam się bardzo, gdyż na stronie muzeum nie było żadnej wzmianki, że budynek z tym działem jest zamknięty z niewiadomych przyczyn. Zwiedziłam więc dział (mikroskopijny), mieszczący się przy rynku w tzw. Kamienicy. To co udało mi się zobaczyć również i Wam pokazuję na zdjęciach. Muzeum w Pucku (2)Wszyscy pewnie wiemy, jak piękne hafty wykonywane są w regionie Kaszub. W muzeum znajdował się maleńki stoli z kilkoma przykładami haftów ze szkoły Puckiej, którą ja rozpoznaję po zielonościach i mnóstwie błękitów. Bardzo wdzięczne wzory, które bardzo ładnie prezentują się zarówno na surowym lnie jak i na bielonym płótnie.
Muzeum w Pucku (3) Największa jednak radość spotkała mnie na piętrze muzeum, gdzie przedstawiono dwa pokoje z tzw. epoki. W jednym znajdowała się taka oto przepiękna szydełkowa serweta. Przyjrzeć się jej z bliska niepodobna, gdyż do pomieszczeń wchodzić nie można. Może i dobrze, ponieważ niewątpliwie obmacałabym eksponaty 😉 Koronki siatkowe z muzeum w Pucku Serweta przepiękna, Wydaje mi się, że oparta jest na robótce szydełkowej z pikotkami i niewątpliwie też, sądząc po wielkości owych pikotów, całość wykonana jest z bardzo cieniutkich nici. Na zdjęciu niżej widać też, że wzory są na całości wyszywaneKoronki siatkowe z muzeum w PuckuPo głowie chodzi mi jednak pewna myśl, czy nie jest to w całości wykonane igłą?
Koronki siatkowe z muzeum w Pucku Koronki siatkowe z muzeum w Pucku Koronki siatkowe z muzeum w Pucku Tutaj przedstawiam film pokazujący wykonanie misternych koronek igłą

A tutaj już trzy dzieła z drugiego pokoju. Na pierwszy ogień mała serwetka wykonana prawdziwą, najprawdziwszą techniką koronki siatkowej – filet lace. Jak się ją wykonuje? Cóż, całość bardzo przypomina sieci rybackie i wykonywana jest za pomocą specjalnej igły zwanej igliczką. Aby zrozumieć jak się wiąże podstawę koronek filet najlepiej spojrzeć do tej listy filmów na youtube KLIK, Po wykonaniu odpowiedniej wielkości siatki rozpina się ją na ramce a następnie ceruje (tak, tak, właśnie ceruje a nie wyszywa), wzory kilkoma różnymi sposobami.

Koronki siatkowe z muzeum w Pucku W zbliżeniu widać wyraźnie, że koronka ta jest rzeczywiście oparta na siatce i cery są różnego rodzaju.Koronki siatkowe z muzeum w Pucku Koronki siatkowe z muzeum w Pucku Koronki siatkowe z muzeum w Pucku Kolejna rzecz, która mnie osobiście wprawiła w zachwyt, jest przepiękna narzuta koronkowa. To także jest koronka filetowa igłowa. I tutaj już porównując do poprzedniego dzieła możemy jasno zobaczyć, że filetowe oczka mogą mieć przeróżną wielkość zależnie od użytych narzędzi.Koronki siatkowe z muzeum w Pucku Osobiście myślę, że wykonanie tego dzieła musiało wprawnej koronczarce zająć kilka miesięcy. Jej wartość, gdyby ją wykonać teraz musiałaby by mieć co najmniej 5 cyferek. Bez przecinków. Koronki siatkowe z muzeum w Pucku Koronki siatkowe z muzeum w Pucku Popatrzcie jak misternie jest to wyszyte i jak maleńkie w porównaniu do serwety na stoliku są tutaj okienka siatki.Koronki siatkowe z muzeum w Pucku Koronki siatkowe z muzeum w Pucku Dwie prace obok siebie dla porównania. Na tej wyżej oczka mają pewnie ze 2-3 mm na tej niżej koło 8-9 mm.Koronki siatkowe z muzeum w Pucku Koronki siatkowe z muzeum w PuckuKoronki siatkowe z muzeum w PuckuKoronki siatkowe z muzeum w Pucku

 Osobiście jestem bardzo zaciekawiona techniką klasycznego filetu igłowego i mam nadzieję się go nauczyć samodzielnie. Są oczywiście kursy tej sztuki, jednak wcale nie są tanie. Sama nauczyłam się szydełkowania i haftowania, sama uczę się dziergać na drutach a przecież nie świeci garnki lepią. :) Książka już zakupiona, czekam na przesyłkę, materiały tez się gromadzą. W marzeniach mam wykonanie wielkiej firanki do mojej sypialni a może także innych rzeczy. Na razie jednak pokazuję jak to wygląda.

One thought on “Rękodzieło z muzeum regionalnego w Pucku

  1. Jak mialam 5-6 lat to pamietam jak moja cioteczna babka prala ludziom takie firany i suszyla na specjalnych ramach. Mnie tez sie marzy zrobienie czegos takiego, ale wszystkich srok za ogon sie ciagnac nie da. 😉 No i wbrew pozorom maretial tez sporo kosztuje. A ta narzuta przepiekna. Strasznie duzo pracy. Mnie bylo stac tylko na narzute z patchworcku (mam na mysli moje umiejetnosci manualne).

Dodaj komentarz